Przejdź do treści
zakłady bukmacherskie online -> Wiadomości bukmacherskie -> Technologia w służbie tenisa – innowacje w zakładach sportowych w dostępie do statystyk z kortów

Technologia w służbie tenisa – innowacje w zakładach sportowych w dostępie do statystyk z kortów

Technologia w służbie tenisa

Tegoroczny turniej Australian Open przyniósł kibicom wiele emocji, choć dla polskich fanów zakończył się pewnym niedosytem. Odpadnięcie Igi Świątek w ćwierćfinale stanowiło moment, w którym wielu obserwatorów zaczęło zadawać sobie pytanie, czy w nowoczesnym tenisie istnieje jeszcze miejsce na instynkt, czy może wszystko zostało już sprowadzone do chłodnej kalkulacji algorytmów.
To właśnie na kortach w Melbourne najwyraźniej widać, jak technologia zmienia tkankę dyscypliny, w której system punktacji pamięta czasy średniowiecza. Zmaganiom zawodników i zawodniczek na kortach towarzyszy walka o uchwycenie jak największej liczby danych, które są następnie przetwarzane i dystrybuowane w czasie rzeczywistym. Dla przeciętnego typera przed telewizorem oznacza to dostęp do informacji, o jakich dekadę temu nikt nawet nie marzył.
Operatorzy zakładów sportowych próbują nadążyć za firmami technologicznymi współpracującymi z czołowymi federacjami tenisowymi. A te narzucają piekielnie wysokie tempo.

Cyfrowy sędzia i analityk w jednym

Omówienie roli, jaką odgrywają w tenisie dane, warto rozpocząć od systemu Hawk-Eye, którego twórcą jest koncern Sony. Choć kojarzycie go głównie z rozstrzyganiem spornych sytuacji na linii, dziś jest on zaawansowanym narzędziem umożliwiającym trenerom i zawodnikom kompleksową analizę meczu. 

Sercem Hawk-Eye jest system wizji komputerowej i sieci kamer o wysokiej częstotliwości odświeżania, który znalazł zastosowanie w kilkunastu dyscyplinach. W tenisie czujniki śledzą trajektorię piłki oraz ruch zawodników z dokładnością przekraczającą nasze możliwości poznawcze. Dzięki niemu dowiadujemy się, że serwis zawodnika miał prędkość 180 kilometrów na godzinę i wylądował dokładnie 0,5 centymetra od linii środkowej. Hawk-Eye Innovations dostarcza dane nie tylko sędziom, ale przede wszystkim systemom transmisyjnym i firmom zajmującym się dystrybucją danych statystycznych, takim jak Sportradar czy Genius Sports.

Sony nie jest monopolistą. Japończykom po piętach depczą Hiszpanie z systemem Foxtenn. W przeciwieństwie do Hawk-Eye, który opiera się na matematycznej estymacji toru lotu piłki, Foxtenn wykorzystuje ultraszybkie kamery rejestrujące rzeczywisty moment odbicia piłki od podłoża. Generuje to ogromne ilości danych w formacie real time, które natychmiast trafiają do baz danych.

Dla typera oznacza to, że statystyki dotyczące błędów niewymuszonych czy uderzeń kończących są aktualizowane niemal w tej samej sekundzie, w której kończy się wymiana. Technologia ta eliminuje błąd ludzki statystyków, którzy dawniej ręcznie klikali w tablety, oznaczając rodzaj zagrania. Dzisiaj robi to za nich automat, co drastycznie skraca czas potrzebny na aktualizację kursów w ofercie na żywo.

Infosys i wizualizacja niewidocznego

Kolejnym gigantem, który zmienił oblicze statystyk tenisowych, jest indyjski Infosys. Spółka z kapitalizacją 35 mld dolarów od lat jest partnerem technologicznym ATP i turniejów wielkoszlemowych, w tym właśnie Australian Open. Owocem pracy inżynierów z Bengaluru są narzędzia takie jak Second Screen czy AI Match Centre. To rozwiązania, które wykorzystują sztuczną inteligencję do analizowania trendów w trakcie meczu. Infosys nie tylko podlicza punkty, ale również wskazuje na tak zwane punkty zwrotne spotkania. System potrafi wyliczyć, że przy stanie 15-30 szansa na wygranie gema przez serwującego spada o konkretną wartość procentową, bazując na historycznych danych z tego konkretnego turnieju oraz aktualnej dyspozycji gracza.

Dla szukającego okazji w zakładach sportowych jest to wiedza bezcenna. Jeśli widzisz, że dany tenisista pod presją zawsze gra po krosie, a kurs na to, że przegra kolejny punkt przy własnym podaniu, jest atrakcyjny, zyskujesz realną podstawę do podjęcia decyzji o zakładzie.

Infosys wykorzystuje chmurę obliczeniową do przetwarzania tysięcy poprzednich spotkań, dzięki czemu zyskujemy pełny obraz kondycji i strategii zawodnika rozpisany na czynniki pierwsze.

Nowinki technologiczne na kortach

Ewolucja sprzętowa widoczna jest na korcie nie tylko w postaci nowych tworzyw do produkcji rakiet. Przygotowaliśmy dla was krótki przegląd najważniejszych innowacji, które bezpośrednio wpływają na to, jak dzisiaj „konsumuje się” tenis z kuponem w dłoni.

  • Systemy Electronic Line Calling (ELC) – całkowite zastąpienie sędziów liniowych przez technologię, co eliminuje przestoje w grze i emocjonalne wybuchy zawodników, stabilizując rytm meczu.
  • Wearables i czujniki w rakietach – firmy takie jak Zepp czy Babolat eksperymentowały z sensorami w rączkach rakiet, które mierzą siłę uderzenia i punkt kontaktu piłki ze strunami (choć w meczach oficjalnych dane te są częściej używane do treningu, ich wpływ na przygotowanie zawodników jest ogromny).
  • Analiza wideo AI – narzędzia od Stats Perform, które automatycznie tagują każde uderzenie, pozwalając na błyskawiczne generowanie raportów o skuteczności bekhendu po linii w konkretnych warunkach pogodowych.
  • LIDAR i radary nowej generacji – precyzyjne mierzenie rotacji piłki, co pozwala ocenić, jak bardzo „złośliwe” dla przeciwnika są zagrania danego tenisisty.
  • Algorytmy predykcyjne – wyświetlane w czasie rzeczywistym wykresy ilustrujące bieżące szanse na zwycięstwo.

Choć niektóre z powyższych technologii znajdują się w fazie testowej i być może nigdy nie zobaczymy ich na kortach, niewątpliwie wpływają na typerskie nawyki. Dzięki takim rozwiązaniom bukmacherzy Polska są w stanie udostępniać nam statystyki, które jeszcze niedawno były zarezerwowane wyłącznie dla sztabów trenerskich najlepszych zawodników świata. Dane te są publicznie dostępne na oficjalnych stronach turniejów i federacji, co teoretycznie wyrównuje szanse w starciu z analitykami pracującymi dla operatorów zakładów.

Bukmacherska odpowiedź na strumień danych

Kolejne pytanie brzmi: jak na tę technologiczną rewolucję reagują firmy przyjmujące zakłady? Obserwując rynek zakładów, można odnieść wrażenie, że z jednej strony, operatorzy zainwestowali ogromne środki w integrację z API dostawców danych takich jak Sportradar. Dzięki temu oferta zakładów na żywo jest niezwykle bogata. Jesteśmy dziś w stanie typować nie tylko to, kto wygra gema, ale nawet to, czy kolejna podwójna pomyłka serwisowa nastąpi w bieżącym secie, lub jaka będzie prędkość następnego podania. To tak zwane mikro-zakłady, które są możliwe wyłącznie dzięki technologii Hawk-Eye i błyskawicznemu przesyłowi informacji.

Z drugiej strony, wiele z tych nowinek jawi się jako „wydmuszka” marketingowa. Choć na ekranie wyświetlają się masy liczb, bukmacherzy rzadko kiedy udostępniają najbardziej zaawansowane narzędzia analityczne bezpośrednio z poziomu serwisu. Częściej służą one jako element budujący zaangażowanie i przyciągający uwagę, niż jako realne wsparcie dla typera. 

Kursy są aktualizowane przez algorytmy szybciej, niż jesteś w stanie przetworzyć informację o błędzie Igi Świątek. W efekcie technologia na korcie staje się dla bukmacherów potężnym narzędziem do optymalizacji kursów, co sprawia, że znalezienie błędu w wycenie zdarzenia staje się trudniejsze niż w czasach, gdy o wyniku decydował czynnik ludzki.

Perspektywa typera i realna wartość

Z punktu widzenia osoby stawiającej zakłady, dostęp do tak szczegółowych statystyk wydaje się być mieczem obosiecznym. Operatorzy nie śpią i w oparciu o te same dane korygują swoją ofertę. Jeśli statystyki z meczu Igi Świątek wskazywały na drastyczny spadek skuteczności pierwszego serwisu w drugim secie, systemy bukmacherskie zareagowały na to obniżeniem kursów na przełamanie w trzeciej partii, zanim odświeżyłeś stronę. 

Pewnym krokiem naprzód są coraz powszechniejsze Match Trackery 2.0, w formie graficznej ilustrujące trajektorię każdego uderzenia w trwającym meczu. To pozwala wyczuć moment, w którym zawodnik zaczyna grać krócej, co często zwiastuje nadchodzące kłopoty kondycyjne lub psychiczne. Bystry obserwator jest w stanie wyprzedzić wszędobylskie algorytmy, ponieważ maszyny rzadko biorą pod uwagę mowę ciała czy frustrację gracza po straconym gemie.

Podsumowanie

Technologia w służbie tenisa wykonała w ostatnich latach gigantyczny skok. Wspomniane innowacje takie jak Hawk-Eye, Foxtenn zalewają nas gigabajtami danych. Na branży bukmacherskiej wymusza to powoli (naszym zdaniem wciąż zbyt wolno!) przejście od prostych zakładów wynikowych do skomplikowanych modeli opartych na statystykach real time. 

Choć bukmacherzy wykorzystują te narzędzia głównie do uszczelniania swoich systemów i oferowania coraz to bardziej szczegółowych rynków, dla typujących otwiera się nowa przestrzeń do pogłębionej analizy.